COVID-19

Pozytywny test covidowy kupię

– Dzień dobry, mamy pacjenta z powikłaniami po COVID-19. Czy macie wolne miejsca na oddziale pulmonologicznym? - pyta specjalista ruchu chorych jednego z mazowieckich szpitali.
– Jaki wynik testu? - słyszy w odpowiedzi.
– Negatywny.
– Niestety, cały oddział został przekształcony został na covidowy.

Tomasz Nowak
Foto: lukasmilan/pixabay

W kolejnym szpitalu słyszy o braku miejsc na oddziale zarówno pulmonologicznym, jak i wewnętrznym. Sytuacja powtarza się w kolejnych ośrodkach, gdzie większość oddziałów jest „brudnych”, czyli dla ofiar zarazy. Na covidowych jeszcze trochę miejsc jest. Pech pacjenta polega jednak na tym, że jego organizm pozbył się już patogenu. Niestety, płuca zajęte w znacznym stopniu, a saturacja jest niska. Człowiek leży na SOR, dusi się i nie ma go gdzie przewieźć, bo wszystkie oddziały albo covidowe, albo zapchane do granic możliwości. Leży więc nasz pacjent na oddziale ratunkowym i czeka. Inni leżą na Izbie Przyjęć. Może coś się zwolni. W internecie bez trudu można znaleźć informacje, że problem dotyczy też innych szpitali i innych województw. Sprawa dotyka jednak nie tylko pacjentów po przebytym zarażeniu SARS-CoV-2, ale wszystkich, których trafiło cokolwiek innego niż COVID-19. Po prostu w szpitalach nie ma miejsca na złamania, zawały, udary, zapalenia wyrostka... No, chyba że przy okazji masz COVID.

Minister Zdrowia Adam Niedzielski stwierdził podczas konferencji, że „w tej chwili w systemie jest 180 tysięcy łóżek, ale realna liczba łóżek mających „elastyczność zarządzania” to 100–120 tysięcy.” i zasugerował możliwość zwiększenia liczby łóżek covidowych do 60 tysięcy. Biorąc pod uwagę, że łóżek niecovidowych już w tej chwili nie ma, to mamy problem.

Te 60 tysięcy łóżek ma być odpowiedzią na zbliżający się szczyt zarażeń Omikronem. Jednak, jak przewiduje wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" szef Rady Medycznej przy Premierze prof. Andrzej Horban, „miejsc w szpitalach nie starczy nawet dla promila zakażonych”. Według niego, już w ciągu kilku tygodni placówki zaleje nawet milion chorych na COVID-19, a to oznacza, że miejsc dla innych chorych będzie jeszcze mniej. To może spowodować, że ci pacjenci umrą. Staną się pobocznymi ofiarami wojny z wirusem, która mogłaby mieć znacznie łagodniejszy przebieg, gdyby udało się namówić lub zmusić Polaków do szczepienia się.

Mamy w Polsce niespełna 56% osób w pełni zaszczepionych. To stanowczo zbyt mało, aby zmniejszyć liczbę hospitalizacji. Bo co prawda szczepienie nie w pełni chroni przed chorobą, ale stanowczo łagodzi jej przebieg i zmniejsza ilość śmierci. Po prostu zaszczepieni pacjenci umierają rzadziej. Według danych PZH, 60 razy rzadziej. Tajemnicą poliszynela pozostaje fakt, że niektóre szpitale prowadzą selekcję chorych na COVID, dzieląc ich na zaszczepionych i sceptyków. Sprawa jest prosta. Jeśli będzie dwóch chorych i jeden respirator, to dostanie go ten zaszczepiony, bo jego szanse przeżycia są większe.

Wracając jednak do chorych, ale nie zarażonych koronawirusem. Wasze łóżka szpitalne są zajęte przez chorych na COVID, albo tych, którzy mieli więcej szczęścia, ewentualnie doczekali się w Izbie Przyjęć czy na SOR, leżąc kilka dni w przedpokoju. Możecie stać się ofiarami kolateralnymi, czyli przypadkowymi ofiarami wojny z SARS-CoV-2. Macie jednak pewną szansę na miejsce w szpitalu, ponieważ jeszcze jest trochę miejsc na oddziałach covidowych. Wystarczy, że będziecie mieli pozytywny wynik testu. Skoro na czarnym rynku można kupić lewe certyfikaty szczepień, ujemne wyniki testu na COVID, to i pozytywne na pewno uda się znaleźć. Jeśli jesteś zdrowy, a planujesz chorować na coś innego niż powszechnie obowiązująca zaraza, musisz kupić pozytywny test na COVID. Naprawdę nie masz wyjścia.


Przeczytaj też:

Czy przeciwnicy szczepień wymrą?

„Nasze dane wskazują, że poza globalnym wymieraniem gatunków Ziemia doświadcza ogromnego epizodu zmniejszania się populacji, co będzie miało negatywne kaskadowe konsekwencje dla funkcjonowania ekosystemu i zadań niezbędnych do podtrzymania cywilizacji. Opisujemy to jako „biologiczne unicestwienie...

Czy Chińczycy przyszykowali się na epidemię COVID-19?

Rząd ChRL szykował się do walki z epidemią lokalną covid-19 już w maju 2019 roku. Takie wnioski nasuwają się po  przeczytaniu raportu międzynarodowej grupy analizującej zamówienia publiczne w Wuhan, gdzie w grudniu 2019 roku oficjalnie zaczęła się pandemia, która pochłonęła życie milionów ludzi n...

Nie tylko COVID­-19

Większość znaczących w Polsce serwisów informacyjnych każdego dnia informuje nas ze zdumiewającą skrupulatnością o liczbie nowych zachorowań i zgonów na Covid-19. Są to dane o tyle niepewne, że nie obejmują znacznej liczby osób, które przechodzą chorobę bezobjawowo lub nie zgłaszają się na testy ...

Omikron – Nie taki diabeł straszny, jak go malują

Panika, lęk i przerażenie. „Do naszych granic zbliża się niewidzialny wróg, który może zdziesiątkować populację” – można wywnioskować z artykułów pojawiających się w serwisach informacyjnych. „Jest bardziej zakaźny, szalenie zmutowany i groźny” – ostrzegają media. „Czemu nie zamykamy granic, jak ...

Czemu Omikron nie wywołał katastrofy w Afryce?

Kwestia zgonów na COVID-19 na Czarnym Kontynencie od miesięcy spędza sen z powiek ekspertom medycznym. Naukowcy martwią się, bo nie wiedzą czemu jest ich tak mało.

Szczepionki jednak zawodzą

Jedno z najbardziej prestiżowych czasopism naukowych na świecie, brytyjski tygodnik „Nature”, opublikował wyniki pięciu niezależnych badań dotyczących odporności wariantu Omikron SARS-CoV2 na przeciwciała u ozdrowieńców i osób zaszczepionych. Wieści są bardzo przygnębiające. Wynika z nich, że sku...


Redaktor naczelny: Paweł Łepkowski | Edytor: Marta Narocka-Harasz  

Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Stale współpracują: Zofia Brzezińska, Robert Cheda, Jacek Cieślak, Zuzanna Dąbrowska, Gaja Hajdarowicz, Grzegorz Hajdarowicz, Mariusz Janik, Krzysztof Kowalski, Hubert Kozieł, Marek Kutarba, Tomasz Nowak, Joanna Matusik, Justyna Olszewska, Marcin Piasecki, Paweł Rochowicz.

©
Wróć na górę