Wolności obywatelskie

Spsiała demokracja

Niemiecka policja wycofała ze służby psy, którymi (zgodnie z narodową tradycją) szczuła demonstrantów. Zrobiła to po wyroku sądu mówiącym, że stosowane przez policję obroże łamią prawa zwierząt. Nie przejmowano się więc prawami zwykłych Niemców uczestniczących w protestach wymierzonych w politykę mainstreamu, ale uznano, że pieskowi będzie smutno, jeśli policjant pociągnie go za obrożę.

Hubert Kozieł
Foto: Wellphotos | Dreamstime.com

Niemieccy policjanci mogą zazdrościć swoim kolegom z Królestwa Niderlandów. Oni bez żadnych przeszkód szczują uczestników protestów psami. Niedawno świat obiegły filmy pokazujące jak policyjny owczarek niemiecki wbija zęby w rękę osoby uczestniczącej w proteście wymierzonym w restrykcje pandemiczne. Oczywiście to ugryzienie wynikało z troski rządu Niderlandów o zdrowie demonstrantów. Przecież gromadząc się na świeżym powietrzu można złapać śmiertelnie groźnego wirusa – mutację Omicron, która miała według brytyjskich ekspertów z SAGE w styczniu zabijać w samym tylko Zjednoczonym Królestwie 3,5 tys. osób dziennie. (Ale jak na razie, na złość ekspertom, zabiła przez prawie dwa miesiące tylko około 50 osób.)

Oczywiście protesty covidosceptyków, które rozpędza policja w Niemczech i Niderlandach, są nielegalne. Legalne jest za to protestowanie w „szczytnym celu”, zbieżnym z poglądami zachodnich rządów i finansujących je wielkich korporacji. Można było więc zbierać się na manifestacjach wyrażających poparcie dla ruchu BLM czy dla ekologicznego zażynania gospodarek. Można było wówczas nawet bazgrać po murach i obalać pomniki takich „rasistów” jak Abraham Lincoln. Chiński wirus jest bowiem bardzo inteligentny i na takich protestach się nie pojawia. Omija też wszelkie konferencje poświęcone zmianom klimatycznym oraz zamknięte imprezy przedstawicieli elit.

Generalnie zachodnia demokracja jest równie wybiórcza jak COVID. Możesz w pełni korzystać z wolności słowa. No chyba, że napiszesz coś co kłóci się z mainstreamową linią polityczną. Nie wierzysz w to, że doktor Fauci czy Wielki Ptak z „Ulicy Sezamkowej” są ekspertami od pandemii, nie podzielasz zachwytu nad Gretą Thunberg lub wyniki wyborów z USA wydają ci się dziwne. Albo po prostu złośliwie wyśmiejesz jakąś feministkę. Wtedy kasują ci konta w mediach społecznościowych. W zachodniej demokracji możesz też dowolnie dysponować własnym ciałem – o ile chcesz zmienić płeć lub przeprowadzić aborcję. Ale spróbuj nie przyjąć milionowej dawki przypominającej szczepionki – wówczas jesteś niebezpiecznym ekstremistą. Oczywiście masz pełny wpływ na system polityczny. Możesz raz na kilka lat głosować na jedną z kilku niewiele różniących się od siebie partii z politycznego mainstreamu. Jeśli zagłosujesz na inną, to nie jesteś demokratą. Jesteś zagrożeniem dla demokracji, którą podważasz, głosując nie na te marionetki, na które każą ci media, celebryci, „eksperci” oraz inne nakręcane małpki.


Przeczytaj też:

Lockdowny, czyli klęska strategiczna

Wprowadzenie lockdownu w Austrii to kolejny dowód na to, że cała strategia walki z chińskim wirusem jest oparta na kruchych fundamentach.

Milionowa dawka przypominająca

Jak na razie wariant Omikron zabił mniej ludzi niż Alec Baldwin. Okazał się na tyle łagodny, że część ekspertów widzi w nim naturalną szczepionkę, zapewniającą ozdrowieńcom naturalną odporność niewielkim kosztem. Inni zawodowi medycy przekonują jednak, że mimo wszystko powinniśmy się przed nim ch...

Czy powinniśmy się bać Pegasusa?

Nazwa „Pegasus” jest odmieniana ostatnio na wiele sposobów. Niewiele jednak osób wie co ona oznacza i do czego się odnosi. Niewiedza pomaga w manipulowaniu opinią publiczną.


Redaktor naczelny: Paweł Łepkowski | Edytor: Marta Narocka-Harasz  

Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Stale współpracują: Zofia Brzezińska, Robert Cheda, Jacek Cieślak, Zuzanna Dąbrowska, Gaja Hajdarowicz, Grzegorz Hajdarowicz, Mariusz Janik, Krzysztof Kowalski, Hubert Kozieł, Marek Kutarba, Tomasz Nowak, Joanna Matusik, Justyna Olszewska, Marcin Piasecki, Paweł Rochowicz.

©
Wróć na górę