Polityka

Prawica potrzebna Polsce od zaraz!

A niech mnie, jak ten czas goni! Niedawno był luty… czy na pewno? Czcionka niewyraźna… 1988 roku. To już więc ponad 32, a nawet blisko 33 lata temu.

Grzegorz Hajdarowicz

Kolega z opozycji opublikował na Facebooku archiwalny egzemplarz pisma „Honor i Ojczyzna” z archiwum KPN, a że jesteśmy znajomymi, to wyskoczył mi ten fragment historii na moim profilu. Ten fragment jest dla mnie wyjątkowo osobisty. To ja go redagowałem i z kolegami drukowałem w tamtych, zamierzchłych już, czasach obalania komuny. Z dużym zaciekawieniem po tych wszystkich latach przeczytałem nagłówek, bo kolega napisał, że jest nadal aktualny, a przecież on głosuje na świetlanie nam panujących. Potem zacząłem rozszyfrowywać czcionkę i ze zdumieniem odkryłem, co ja jako redakcja tam napisałem: „Polsce potrzebna jest silna prawica. Problem ten, kontrowersyjny i skomplikowany, poruszany jest obecnie przez różne środowiska. Na dzisiaj jednak ważną sprawą jest, aby wszyscy Polacy uświadomili sobie fakt, iż 40 parę lat komunistycznej indoktrynacji generalnie zmieniło nasze sposoby myślenia. Musimy dążyć do przyswojenia sobie zdrowych kategorii politycznych, w myśl których możemy zabiegać zarówno o polepszenie naszego codziennego bytu, jak i o uzyskanie prawdziwej niepodległości. Oczywiście rzeczą optymalną byłaby odwrotna kolejność, ale pamiętając słowa krakowskiego konserwatysty Stanisława Tarnowskiego, iż »polityka jest sztuką niezmiennych celów, a zmiennych środków«, powinniśmy prowadzić swoją działalność dwutorowo, widząc te dwa cele i traktując je wymiennie. Dlatego też musimy walczyć o liberalną gospodarkę, bo tylko ona czy to u schyłku ery PRL-u, czy w niepodległej Ojczyźnie może nam dać polepszenie warunków bytu indywidualnych jednostek. Nie etatyzacja czy pomoc socjalna, ale indywidualna przedsiębiorczość i wolny rynek są kluczem do rozwiązania naszych gospodarczych problemów. Nie tworzenie »raju na ziemi«, ale silnego, o mocarstwowych w miarę możliwości ambicjach, państwa w oparciu o prawicowe i konserwatywne koncepcje polityczne. Pamiętać należy także, że prawica końca XX w. to nie tylko minimalizm i antyrewolucjonizm, ale to przede wszystkim prężni politycy, prężne programy mogące obalać i ustanawiać rządy, zmieniać i naprawiać to wszystko, co zostało zniszczone podczas panowania lewicy. Odnosi się to także do Polski i tu oprócz minimalistycznej prawicy powinna pojawić się populistyczna prawica działania, która stworzy silną przeciwwagę i alternatywę dla lewicowego sposobu myślenia społeczeństwa i chyba taką rolę powinien wziąć na siebie KPN” (pisownia oryginalna). Wiele od czasu napisania tego tekstu w Polsce się wydarzyło: padł komunizm, powstała nowa wolna Polska i wprowadzono wiele reform, ale niestety wszystko to w polu jednej ideologii socjalistycznej, ponieważ do pełnej władzy nigdy nie doszli zwolennicy wolnego rynku i prywatnej własności, czyli tak definiowani przeze mnie powyżej prawicowcy. Niektórzy socjaliści byli bardziej otwarci na reformy, inni niestety mniej. PRL ukształtował ich myślenie, wartości i polityczne cele. Cóż się dziwić, jak się przypomni te grzybobrania, pochody pierwszomajowe, kradzieże księżyca itp. Co prywatna własność i przedsiębiorczość się zwiększyła, to zaraz jeden lub drugi zacny reformator śrubę przykręcał i ustawami te „wynaturzenia” usuwał. Wot, socjalizmu bronić trzeba! Apoteoza państwa socjalnego, wspierającego wszystkich, wszystko posiadającego i trzymającego obywateli w partyjnej dyscyplinie – bo maluczkich uczyć trzeba i decydować za nich – jest wszechobecna. Taki standard. Udało się skutecznie komunistom przez te ponad 40 lat PRL przeorać świadomość nie tylko całego prostego ludu, ale nawet jego światłych obywateli. Pojedyncze głosy sprzeciwu, niczym głosy wołającego na puszczy, nie zostały tak naprawdę nigdy zauważone. KPN nie kupił tego manifestu politycznego, który napisałem ponad 32 lata temu, bo Leszek Moczulski miał za dużo socjalistów w swoich szeregach – niezdecydowanych iść tą drogą. Szkoda! Chyba rację ma mój kolega, że ten tekst jest ciągle aktualny. Może więc znajdzie się grupa obywateli, która zacznie myśleć logicznie i długofalowo. Manifest chętnie oddam za darmo z prawami autorskimi, warunkiem musi być dodatkowo akceptacja wolności i tolerancji, a to dość trudne wymagania. Mam tego świadomość. Niestety, na prawicę w Polsce raczej na pewno przyjdzie nam jeszcze poczekać. Prawdziwa czekolada znacznie różni się w smaku od wyrobu czekoladopodobnego (taki był na kartki w latach 80.), a tego mamy w Polsce pod dostatkiem. Ja jednak dziękuję. Mnie ona nie smakuje.



Redaktor naczelny: Paweł Łepkowski | Edytor: Marta Narocka-Harasz  

Kontakt: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Stale współpracują: Zofia Brzezińska, Robert Cheda, Jacek Cieślak, Zuzanna Dąbrowska, Gaja Hajdarowicz, Grzegorz Hajdarowicz, Mariusz Janik, Krzysztof Kowalski, Hubert Kozieł, Marek Kutarba, Jakub „Gessler” Nowak, Tomasz Nowak, Joanna Matusik, Justyna Olszewska, Marcin Piasecki, Paweł Rochowicz.

©
Wróć na górę